dobra. zaczynam obszerny (mam nadzieję) wrzut fotokryzysów z ostatniego tripa w góry. tatry we wrześniu to coś pięknego. jaram się podróżami, kiedy nie ma czasu na sen i jest pełno widoków i miejsc które po prostu trzeba widzieć na żywo, bo zdjęcia tego nawet w 50% nie oddadzą. przestrzeń i widoki tatr, czy to naszych, czy słowaków, są niesamowite. nawet nie zdawałem sobie sprawy z tego, że nie trzeba wcale daleko jechać, żeby na maksa wyczilować się na 13 godzinnych wędrówkach po górskich szlakach. szkoda że tak krótko to trwało, ale polecam każdemu. dobry czas. nie było zmarnowanych dni. nawet godzin. poniżej parę fotek z doliny pięciu stawów. niestety pogoda nie dopisała i była duża mgła i wilgotność, ale i tak było mega. pięć!









15.10.2011 :: 20:39 nalej do puchara (3)


zainspirowany pewnym ciastkiem postanowiłem trochę odświeżyć co nieco. są tutaj pewne zaległości, które powoli postaram się nadrobić. zdjęcia z przed niespełna dwóch miesięcy, po chillowym tripie z Łukaszem, gdzie rozwaliłem swój rower.







29.08.2011 :: 17:36 nalej do puchara (5)


parę fotek z Monsterowego wypadu do Łodzi w celu rozdania paru puszek. szykujcie się bo już niedługo Monster nawiedzi polskie sklepy! przybijam wysoką piątkę całej ekipie. kilka zdjęć więcej znajdziecie tu  -> MONSTER




Jamajczyk nabuzowany po paru głębszych


jest i Anna








12.08.2011 :: 13:49 nalej do puchara (1)


to the cliffs!





31.07.2011 :: 12:51 nalej do puchara (6)


Sopot. To już chyba coroczna baza wypadowa nad morze. nie tylko dlatego, że tuż obok (w Gdańsku) w tym czasie rozgrywane są największe zawody w Polsce, mowa o Baltic Games. zapewne pisałem już o tym rok temu, ale powtórzę się. kiedyś myślałem, że wypad nad morze to nic więcej jak nudne siedzenie na plaży i nic nie robienie. jednak w tym siedzeniu na plaży i nic nie robieniu jest coś, dzięki czemu na prawdę można odpocząć. innymi słowy czil na maksa. idealny czas po zabieganych studiach, których z roku na rok mam coraz bardziej dosyć. to tak tytułem wstępu, więcej zdjęć jak się wyśpię.

taka nasza mała Kalifornia.









22.07.2011 :: 23:28 nalej do puchara (2)


noc bilardowa, chill, piwo, mountain dju, lans w galerii mokotów, metro minuta za późno, tramwaj nie w tą stronę co trzeba, N37 zły przystanek, podróż do Gdańska, kryzys foto, rudy, jura. generalnie to zdziwiony?
wpis nr 250. godzina 2:09. idę w sen. 5










26.05.2011 :: 02:00 nalej do puchara (0)


ostatnio często trasa WWA - LBN. nie narzekam, ale chcę więcej fot!
8 sek. , ISO 2000, łidałt statyw + turbulencje pkp. pjona!


08.05.2011 :: 10:55 nalej do puchara (0)


jedna Ratzowa zbitka z przed miesiąca z kawałkiem. w ciągłym biegu. nic się nie dzieje z fotami. ZNOWU. trzeba się wziąć za siebie. Pięć!



25.04.2011 :: 13:31 nalej do puchara (1)


ładne wiosenne góry tej zimy.



22.02.2011 :: 19:02 nalej do puchara (0)


no to jestem po znów długiej przerwie. przez kilkanaście ładnych dni traciłem nerwy na systemie eliminacji studentów, ale na szczęście jakoś poszło. po tym wszystkim trzeba było się wylajtować w górach. miałem wielkie nadzieje, że ustrzelę jakieś foty typowo snowboardowe, ale niestety brak śniegu i zapalenie oka głównego zawodnika (pozdro Łukasz) spowodowało, że musiałem ograniczyć swoje obrazki do typowych nie snowboardowych zdjęć. mam nadzieję, że nadchodząca wiosna i lato przyniesie dużo zajebistych obrazków. chociaż z drugiej strony, kiedy mija już zima, to złapałem zajawę na jazdy po białych stokach. men, nigdy nie dogodzisz. coraz mniej wolnego czasu. przepraszam wszystkich, że się opierdalam (bo inaczej tego nie można nazwać) i nie wrzucam tutaj ostatnio zbyt często żadnych zdjęć. jakiś fotokryzys mnie dorwał, ale musi być lepiej! p.s. to miło dostawać od paru dobrych ludzi smsy o treści: "wrzucaj foty na owna!" i tym podobne. motywuje. pozdro!





Kociak


babska góra




i na koniec stylowy ziomeczek. jest w nim rap.



18.02.2011 :: 19:36 nalej do puchara (6)


wspomnienie z wakacji. już nie mogę się doczekać następnych, bo wiem, że tam wrócimy! i będzie jeszcze lepiej. a tak przy okazji, trochę muszę ponarzekać i potłumaczyć się. nie za wiele się tu dzieje. być może to moje lenistwo, brak weny, czy fakt, że nie posiadam na chwilę obecną karty pamięci i po prostu nie mam jak robić zdjęć. ale mam nadzieję, że niedługo kupię nową. dzięki za przyjemne opierdole Andrzejowi, Bartkowi, Grześkowi i wszystkim, którzy wchodzili na owna i denerwowali się, że nie ma nowych zdjęć. wiem, pizza się już dawno przejadła. w każdym razie miło, że ktoś o tej stronce pamięta :) jakoś to Wam, drodzy widzowie, wynagrodzę. o czymś jeszcze chciałem napisać. ach, no tak. trochę spóźnione życzenia noworoczne. pamiętam, że kiedyś wrzuciłem nawet jakieś zdjęcie z fajerwerkami, ale w tym roku jak i w poprzednim obrazki tych sztucznych ogni po prostu nie nadawały się na wrzucenie na stronę. rzygać mi się chciało patrząc na te zdjęcia. dlatego wspominam w tej chwili sylwester w Darownym u Johnny'ego. było bosko. przy okazji składam życzenia świąteczne. wesołych świąt. na razie tyle. piątka.





03.01.2011 :: 22:31 nalej do puchara (13)


no to tak. długo czekałem na jakiś wyjazd wakacyjny. być może dlatego że rok temu nigdzie nie byłem. miałem mieszane uczucia co do tripa nad morze, bo zawsze jakoś twierdziłem, że leżenie na plaży i nic nie robienie to mało ciekawe zajęcie, wolę góry. jednakże miał to być trip bmxowy i była nadzieja. co z tego wyszło? ano wyszło to, że na rowerach jeździliśmy jakieś 20 minut przez całego tripa (pozdrowienia dla łukaszowego wombolta) a kiedy zobaczyłem morze, moja myśl o tym miejscu zmieniła się całkowicie. tak jak wcześniej pisałem. będzie to niezapomniany trip, przynajmniej do następnego roku, bo na pewno w przyszłe wakacje odwiedzę to miejsce. miejsce maksymalnego chillu i miejsce w którym na prawdę można odpocząć po całych 9 miesiącach ciężkiej (haha) pracy. było epicko. nie leżeliśmy cały czas na plaży. wręcz przeciwnie. większość czasu spędzaliśmy na wypadach gdzieś poza granice Sopotu gdzie była nasza baza. Gdańsk i Gdynia. hm, wolę Gdańsk. przezajebiste miejsce. Na magisterkę do Trójmiasta. miałem wrażenie, że ludzie żyjący nad morzem mają włączone sloł mołszyn. myślę że nam też się udzieliło. i bardzo dobrze. jedyne czego żałuję to zdjęcia, bo spodziewałem się że napstrykam jakieś życiowe obrazki, jednak to do poprawki. tydzień to mało czasu, ale wystarczająco dużo, żeby trochę się uspokoić. jak będę już masterem w świadomych snach to na pewno tam polecę, albo do jakiejś Californi, gdzie fale mają 92041 metrów i jeszcze bardziej maksymalniejszy chill. i drinki z palemką, które rozdają za darmo dziewczyny w bikini i bambusowych sukienkach. tak. piątka.

zacznę banalnie. morze. dzień pierwszy i pierwsze zderzenie z tym widokiem po latach.










31.07.2010 :: 11:58 nalej do puchara (12)


ostatnio byłem nad morzem. był to i będzie niezapomniany trip. aktualnie jestem tak leniwy że nie chce mi się brać za te zdjęcia nawet, dlatego więcej kryzysów wkrótce. dzień dobry i dobranoc.



29.07.2010 :: 14:58 nalej do puchara (3)


ostatnio w mieście stołecznym odwiedziło mnie bardzo pozytywne grono osób. było grubo i ogólnie nie nudziliśmy się. rozpoczęcie wakacji udane. wysokie pięć i zapraszam ponownie. mam nadzieję, że takie otwarcie zapowiada tripowe wczasy i będzie więcej takich akcji. przebój fot to Grzenon. szacunek za nieustanną pozytywną energię! nie wiem jak to się stało, ale nie mam żadnego konkretnego zdjęcia Deca, ale jakbyście chcieli zobaczyć tą pozytywną istotę to u Coali jest.

Na początek kompilacja Grzenonów.


Coala nastrzelała się trochę z nowego sprzętu.


dobra. będą foty inne przeplatane z fotami Grześka. ale musiałem to powrzucać


jest i Kondi. bilet do wawy - 23 zł. mąka - 1,50 zł. akcja z wciąganiem mąki - bezcenna :D


a tu Grzenon niszczy manualem.


i na koniec Kacper aka Chudy.


04.07.2010 :: 21:58 nalej do puchara (3)


No to jest. pierwsza zenitowa rolka. nie było tak źle. tylko 4 klatki zaświetlone. w tym dwie pierwsze przesunięte z premedytacją. fajnie jest zobaczyć swoje zdjęcia po jakimś czasie i mieć to uczucie że coś z tego wyszło. to jest to czego cyfrowe aparaty nie będą miały nigdy. ale i tak kocham swoją cyfrową puszkę! chociaż myślę, że do Zenita, czy innych analogów zacznę chyba sięgać częściej. tym bardziej, że wiem jakie zdjęcia robił swego czasu mój ojciec, tym samym 12xp z którego ja robię foty teraz. pod spodem kilka wybranych obrazków. Dla wyjaśnienia wszelkich wątpliwości poniższe wypociny są robione jeszcze z body Coali ze względu kąpieli w gorącej wodzie.

Andrzej i jego Chevy.


parę portretów.


no i przemeblowanie na parku




18.06.2010 :: 10:36 nalej do puchara (10)


dobra. dzisiaj wszedłem na owna i patrzę, że czterech znajomych dodało foty. będę piąty. ostatnio miało miejsce wydarzenie niezwykłe, pierwsze takie w moim życiu. mianowicie ślub kolegi. zabawa była przednia! najlepszego Katarzyno i Karolu ;)




Marta z Jackiem. jakieś to zdjęcie pozytywne to wrzuciłem


jest złoto jest


i znowu "Jacki"


01.06.2010 :: 00:00 nalej do puchara (4)


agrykola part dwa. trochę nie jazdy teraz. bedo jeszcze bmxy











24.05.2010 :: 19:25 nalej do puchara (10)


fala uderzeniowa dosięgnęła mazowsza. zdjęcia cykane zajebistą praleczką Elka 24-70 ze światełkiem 2.8. jaram się. Elek też się załapał na foty. dzięki za to szkło hehe.





a oto i Elektryk w osobie własnej.




20.05.2010 :: 23:50 nalej do puchara (21)


raga raga raga mi pomaga. hm. szczerze mówiąc, to nie moja muzyka, ale koncerty obrazkować lubię. juwenalia lubelskie podczas pobytu na wschodzie. z tego co pamiętam to chłopaki się nazywają Eastwest Rockers. podobało mi się to, że przekazywali ludziom dużo dobrych rzeczy. szacunek dla pracy innych i nie przemocy. wtryniłem się na chwilę pod scenę bez akredytacji więc szybko zostałem z tego miejsca "wyproszony" hehe. gdyby nie to, obrazków byłoby na pewno więcej ;) piona!









17.05.2010 :: 10:52 nalej do puchara (9)


Ce Es Wu.





27.04.2010 :: 22:21 nalej do puchara (10)

Następne Poprzednie

Archiwum


2018
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2017
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2016
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2015
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2014
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2013
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2012
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2011
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2010
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2009
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2008
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2007
grudzień listopad październik wrzesień

Kategorie

USA(11)
SNOWBOARD(8)
LIFE(92)
PEOPLE(58)
BMX(59)
MTB(3)
OTHER(35)
ARCHITECTURE(5)
PHOTORELATIONS(2)
BACKSTAGE(1)

Linki

dzejdzej| coala| elek| endrju| wojtek| litwinowa| gryciak| franek| brat| Ubrania BMX| BMX| lostinmedia|

All rights reserved. Wykorzystywanie zdjęć bez zgody autora zabronione. Design by Zgredzik. Obczajasz?! Chcesz wykorzystać gdzieś zdjęcie znajdujące się na blogu?pisz na gg: 2065176 lub thomasz.lim@gmail.com . Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.